Obsługa postanowiła pokazać paragon z autografem Kendall, z którego dowiadujemy się, że za zamówienie zapłaciła 24 dolary. Na Instagramie zdjęcie opatrzono zabawnym komentarzem:
Od razu wywiązała się gorąca dyskusja. Wielu internautów uznało, że to, czy Kendall zostawia napiwek jest jej prywatną sprawą, niektórzy zasugerowali obsłudze zwrócenie uwagi na kwotę zamówienia przekornie pytając na jak wielki bonus liczyli. Bardziej zagorzali fani Jenner sugerują administratorom strony usunięcie zdjęcia, sugerując, że ma ono naruszać intymność klienta. Nie brakowało też obrońców restauracji twierdzących, że Kendall jest osobą znaną i wrzucenie kilku centów do etui z paragonem nie powinno być dla niej problemem.
Ile osób, tyle opinii. Jedno jest pewne - restauracja dzięki Kendall ma gigantyczną darmową promocję na całym świecie. Sama zainteresowana nie komentuje sprawy.