Okazuje się jednak, że dobroć ludzka jest idealnym celem dla żerujących na niej oszustach.
Tak było właśnie w przypadku głośnej akcji, mającej na celu uzbieranie odpowiedniej ilości środków na operację dla małego Antosia Rudzkiego. Chłopiec chorujący na rzadkiego siatkówczaka mógł oślepnąć, a w ostateczności umrzeć bez kosztownej operacji, którą przeprowadzić można na obecnym etapie jedynie w Stanach Zjednoczonych - a przynajmniej tak przedstawiono całą sprawę. Jak się okazuje, Antoś i jego choroba były doskonale zaplanowanym... oszustwem.
Antoś Rudzki nigdy nie istniał
Fundacja SiePomaga.pl, która angażuje się w podobne zbiórki pieniędzy wydała oświadczenie na ten temat - jasno stwierdzili, że cała akcja prawdopodobnie jest świetnie zaplanowanym przekrętem.
Zielińska, która do pomocy w zbiórce pieniędzy dla Antosia namówiła między innymi Marcina Gortata, naprawdę się wściekła. Na Instagramie opublikowała przepełniony emocjami post, w którym wyraźnie daje do zrozumienia co myśli o żerowaniu na nieszczęściu dziecka, które przecież mogło być prawdziwe:
Gwiazda jest wyraźnie wstrząśnięta i wcale jej się nie dziwimy. W tę akcję zaangażowani byli również Lewandowscy i chociaż nie skomentowali jeszcze sprawy, możemy się tylko domyślać jak wielkie rozgoryczenie może ona wywołać. Para bardzo przejęła się losem chłopca i jak donoszą nieoficjalne źródła, wpłaciła na jego konto 100 tysięcy złotych - czyli 1/5 zebranych środków.
Gwiazdy pomagające Antosiowi Rudzkiemu oszukane
Michał Siniecki, który pomógł zorganizować zbiórkę pieniędzy dla nieistniejącego Antosia również opublikował oświadczenie, w którym przysięga, że środki zostaną zwrócone wszystkim darczyńcom.
Sztab specjalistów od akcji charytatywnych organizowanych w internecie obawia się natomiast, że to oszustwo może negatywnie wpłynąć na przyszłe tego typu akcje. Bądź co bądź, podobne sytuacje mocno nadwyrężają zaufanie i ludzie, którzy faktycznie potrzebują pomocy, mocno na tym oszustwie ucierpią.
W sprawę zaangażowany był również Krzysztof Ibisz. Gwiazdor na swoim profilu na Instagramie nie kryje rozżalenia i złości:
Aż ciężko to skomentować. Ludzka chciwość nie zna granic.