Kasia Nosowska niezwykle szczerze o swojej przeszłości. To o tym opowiada "Basta"? [WIDEO]
Kasia Nosowska niezwykle szczerze o swojej przeszłości. To o tym opowiada "Basta"? [WIDEO]
Kasia Nosowskato obecnie najgorętsze nazwisko na polskim rynku muzycznym. Legendarna gwiazda i wokalistka Hey promuje kolejny solowy krążek zatytułowany Basta, a na Instagramie okrzyknięta została królową już miesiące temu. Niebagatelne poczucie humoru, dystans do siebie i skłonność do ironicznych refleksji sprawiły, że Nosowska szybko stała się ulubienicą Internautów. Okazuje się jednak, że jej płyta absolutnie nie miała być autoironiczna.
Kasia Nosowska Basta
Elwira Szczepańska
Udostępnij
W rozmowie podczas wizyty w Dzień Dobry TVN Nosowska wyznała, że chciała uporać się ze wszystkim, co jej ciążyło i skończyć z byciem ofiarą:
Jestem w takim wieku, kiedy człowiek powinien sobie ostatecznie zadać pytanie: za czym się opowiada, czego by pragnął w życiu. Należy wziąć odpowiedzialność za swoje życie i spróbować je przeżyć. To właśnie jest to. Mówię basta tym którzy męczą, dręczą, cisną, albo dawnej sobie, która preferowała pozycję ofiary w starciu ze światem, a teraz już nie.
Jej najnowsza płyta jest bardzo wyjątkowa, przede wszystkim dla samej Nosowskiej, personalnie. Jak się okazuje, Kasia długo starała się zadowolić wszystkich w okół, by zdobyć uznanie. Wyznała też, że osobliwe dźwięki płyty Basta wydawały jej się najbardziej odpowiednie do tego, co miała do wyznania światu:
To nie jest tak, że jestem w tym osamotniona, to schemat, który wiele osób realizuje. Na tym najgłębszym poziomie, w codziennych relacjach, prezentują tę postawę - nie do końca stają w swojej własnej obronie. Żeby zdobyć sympatię, żeby ktoś poklepał po plecach. Z tego wynika korzeń tego podejścia.Ja bardzo chciałam nagrać jakąś płytę, która byłaby płytą pozaHeyową. Tymczasem okazało się, że od poprzedniej płyty solowej upłynęło 7 lat i przez ten czas w moim życiu nic się nie wydarzyło. Sytuacja jest jaka jest i jestem jaka jestem, wydawało mi się, że tego typu dźwięki najlepiej opowiedzą to, co chciałam przekazać.
Okazuje się też, że reakcje fanów na jej książkę i płytę bardzo poruszyły Nosowską. Wyznała, że gdyby mogła się cofnąć w czasie, zapewne zostałaby terapeutką:
Na pewno zaskoczyło mnie, ale było też wspaniałą odpowiedzią na ten czas w moim życiu - bo próbuję zdefiniować się na nowo - to, że jakiejś grupie ludzi jest po drodze ze mną, że jest ktoś, kto myśli podobnie. Myślę, że gdybym mogła cofnąć czas, gdyby była taka możliwość, być może ja bym w ogóle nie stała się piosenkarką, tylko poszłabym na studia i została psychoterapeutką. Dla mnie komunikacja z człowiekiem jeden na jeden byłaby idealna. Ja nie jestem skrojona psychologicznie i mentalnie na zawód, który wykonuję. Jestem sprzecznością w tym świecie, ze swoimi cechami, ale bardzo lubię człowieka jako takiego.