Wokalistka pomimo niedyspozycji związanej z silnym przeziębieniem zaprezentowała się doskonale w wielki finale Eurowizji. Fani mocno trzymają za piosenkarkę kciuki i życzą jej szybkiego powrotu do zdrowia!
Relacjonujący transmisję Artur Orzech zdradził, że tato Kasi tak bardzo stresował się chorobą córki, że miał nawet nie oglądać drugiej połowy jej występu.
Kasia w finale występowała jako druga. Wykonała piosenkę Flashlight. Aranżacja, a także wizualizacja świetlna prezentowanej piosenki, podobnie jak strój naszej reprezentantki nie zmieniły się.
Czekamy na punktację!