Z takim spotkała się ostatnio, kiedy wybrała się na okoliczny targ. W poniedziałek przed pracą chciała kupić czereśnie, co jak się okazało, nie było łatwym zadaniem. Dziennikarka chciała bowiem zapłacić kartą. Odpowiedź sprzedawcy tak ją zaskoczyła, że postanowiła na ten temat wypowiedzieć się na Instastory:
Cała sytuacja na tym się jednak nie zakończyła. Świadkiem całej sytuacji był starszy pan, który zamiast zareagować na niestosowne żarty pana sprzedającego, zaczął się śmiać pod nosem. Karolina nie mogła ścierpieć takiego zachowania i postanowiła stanowczo zaprotestować:
Zbulwersowana Szostak o całej sytuacji opowiedziała nie tylko w sieci, ale także w redakcji, wywołując żywiołową reakcję wśród swoich kolegów z pracy. Pan sprzedający czereśnie z pewnością całą tą sytuację zapamięta na długo i następnym razem powstrzyma się od niewłaściwych komentarzy.