Uuu… Kamil Durczok boleśnie zakpił z Anity Werner. Był bezlitosny jak w filmiku o "upi***olonym stole"
Kamil Durczok kilka miesięcy temu spowodował wypadek samochodowy. W krótkim czasie okazało się, że prowadził na "podwójnym gazie" – miał 2,6 promila alkoholu we krwi. Gdy sprawa nieco ucichła, media zaczęły donosić, że dziennikarz jest podejrzany o podrabianie podpisów byłej żony na wekslach.
Mężczyzna wziął się w garść. Postanowił zawalczyć z chorobą alkoholową. Jego motywacją jest syn. Durczok, oprócz walki z nałogiem, skupia się też na pracy. Jak zdradził w rozmowie z Markiem Czyżem, prowadzi szkolenia jak uniknąć i wyjść z kryzysu wizerunkowego:
Kto, jeśli nie ja, nauczy go, jakich błędów unikać, żeby się w takiej jak ja sytuacji nie znaleźć. W momencie, kiedy ta marka znajduje się w kryzysie albo, tak jak w moim przypadku, dostaję nieprawdopodobny łomot ze wszystkich stron, to pierwszą zasadą jest, że nigdy nie będziesz dobrym swoim PR-owcem - argumentował dziennikarz.
Kamil Durczok krytykuje Anitę Werner. Padły mocne słowa
Oprócz szkoleń Durczok aktywnie działa w internecie. Prowadzi m.in. konto na Twitterze,gdzie wypowiada się na różne tematy. Właśnie tam krytycznie ocenił wywiad Anity Werner z Adamem Hofmanem. Chociaż jeszcze do niedawna dziennikarze pracowali w jednej stacji, a nawet Kamil był szefem swojej koleżanki w Faktach, nie szczędził pod jej adresem gorzkich słów:
Hmmm... Adam Hofman pokonał kolejną ofiarę. Jestem #muremzagiertychem, ale biedna Werner poległa na całej linii. Anita, czy Ty potrafisz rozmawiać? Na antenie? Zostań w #F19. Nie uprawiaj publicystyki, bo Cię to przerasta.
W komentarzach wybuchła prawdziwa dyskusja. Gdy jedni zgadzają się z Durczokiem, drudzy nie chcą przyznać mu racji:
- Bardzo lubię Pana uwagi, ale pomijając bardzo słaby występ Pani Werner to, co do Pana @AdamHofman nie mogę się zgodzić — to był jeden wielki słowotok.
- Hmm..."bo to tanga trzeba dwojga"...Hofman nie chciał rozmawiać, nie odpowiadał na proste pytania. Natomiast świetnie wykorzystał czas antenowy na promocje swojej firmy...
- Mam odmienne zdanie niż Kamil Durczok. Raczej Hofman z czerwonymi jak buraki uszami na finiszu czekał aż się męka skończy. Anita Werner, spokojna i opanowana.
Pojawiły się też wpisy, sugerujące, że wpis Kamila jest na poziomie sytuacji, jaka miała miejsce kilka lat temu w studiu TVN, tuż przed rozpoczęciem Faktów. Dla przypomnienia – Durczokowi nie spodobał się wygląd stołu, za którym zasiadł, by przekazać najnowsze informacje. Filmik publikujemy poniżej.