Zaręczyny odbyły się w tym roku. A ceremonia początkowo miała odbyć się w maju, jednak los bywa przewrotny. Ogłoszono światową pandemię i plany większości osób musiały ulec zmianie.
Sekret sukni ślubnej Justyny Kowalczyk
Para zalegalizowała związek na gdańskiej Starówce. Ten dzień był bardzo szczęśliwy dla obojga, jednak nie zdradzają oni zbytnio szczegółów dotyczących uroczystości.
Justyna nie wybrała na swój ślub tradycyjnego stroju panny młodej. Postawiła na długą, krwistoczerwoną kreację z dosyć głębokim dekoltem, która doskonale podkreśliła jej szczupłą sylwetkę. Spore wycięcie mogło sprawić jej niespodziewanego psikusa w każdej chwili, jednak Kowalczyk miała na to sprytny trik. Zdradził to projektant Zbigniew Fulara z domu Mody, z którego pochodziła sukienka.
Sekretem sukni ślubnej była siateczka z Dubaju:
Parze jeszcze raz składamy gratulacje.