Sekret sukni ślubnej Justyny Kowalczyk. W sprytny sposób udało się jej uniknąć wpadki z biustem
Sekret sukni ślubnej Justyny Kowalczyk. W sprytny sposób udało się jej uniknąć wpadki z biustem
Justyna Kowalczyk długo nie mogła znaleźć szczęścia w miłości, jednak gdy na jej drodze stanął Kacper Tekieli, nie miała wątpliwości, że to on jest jej przeznaczony. Mężczyzna pochodzi z Gdańska i to z nim nasza narodowa bohaterka jest w stałym związku. Para co rusz dodawała wspólne zdjęcia w social mediach, aż finalnie pod koniec września ogłosiła, że jest już po ślubie.
Justyna Kowalczyk
Marta Borkowska
Udostępnij
Zaręczyny odbyły się w tym roku. A ceremonia początkowo miała odbyć się w maju, jednak los bywa przewrotny. Ogłoszono światową pandemię i plany większości osób musiały ulec zmianie.
Ktoś mądry powiedział mi kiedyś, że na wszystko w życiu musi przyjść odpowiednia pora. Przyszła. Od wczoraj Justyna Kowalczyk-Tekieli - podpisała zdjęcie, na którym Kowalczyk ze szczerym uśmiechem pozuje do zdjęcia ubrana w piękną czerwoną sukienkę.
Para zalegalizowała związek na gdańskiej Starówce. Ten dzień był bardzo szczęśliwy dla obojga, jednak nie zdradzają oni zbytnio szczegółów dotyczących uroczystości.
Przepraszamy, ale to było prywatne wydarzenie i nie chcemy się dzielić szczegółami z mediami - powiedział Kacper Tekieli magazynowi Flesz.
Justyna nie wybrała na swój ślub tradycyjnego stroju panny młodej. Postawiła na długą, krwistoczerwoną kreację z dosyć głębokim dekoltem, która doskonale podkreśliła jej szczupłą sylwetkę. Spore wycięcie mogło sprawić jej niespodziewanego psikusa w każdej chwili, jednak Kowalczyk miała na to sprytny trik. Zdradził to projektant Zbigniew Fulara z domu Mody, z którego pochodziła sukienka.
Pani Justyna Kowalczyk celowo zrezygnowała z bieli. Zależało jej na czerwonej kreacji, bo taki kolor miały wszystkie jej stroje - skomentował we Fleszu.
Sekretem sukni ślubnej była siateczka z Dubaju:
Specjalnie dla panny młodej udoskonaliliśmy wybrany model o m.in. drapowany pasek, który pięknie podkreślił jej talię, i jedwabną, niemal niewidoczną, siateczkę z Dubaju, podtrzymującą biust. Całości dopełniła srebrna biżuteria wysadzana kryształkami Swarovskiego - przekazał Fulara, szacując wartość kreacji na około 3 tysiące złotych.