Wielu z nas ma dylemat, co podarować dziecku pod choinkę. Kolejną zabawką, którą pobawi się chwilę i odłoży w kąt? Może coś kreatywnego, tylko czy mu się spodoba? Niektórzy decydują się spełnić marzenie swojej pociechy o zwierzątku i kupują je w prezencie. Często skutkuje to tym, że po kilku tygodniach piesek lub kotek lądują w schronisku dla zwierząt. Tłumaczy się to tym, że dziecko znudziło się i nie ma nikogo, kto mógłby zająć się zwierzęciem. Co roku zdarza się to coraz częściej. Justyna Kowalczyk postanowiła zaapelować o to, by dobrze zastanowić się przed podarowaniem zwierzęcia pod choinkę.
Mańka dostałam od Brata. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że mały piesek to tyle niekończących się obowiązków i tak duża odpowiedzialność. W opiekę zaangażowanych jest kilka osób. Trener wiedzie prym. Sama nie dałabym rady. Mań stał się pełnoprawnym członkiem mojego teamu. Nie potrafię sobie wyobrazić nawet, że zostawiam go w schronisku, bądź wyrzucam z auta. To nieludzkie! Nie każdy ma jednak takie możliwości i tak wspaniałych ludzi wokół. Zastanówcie się państwo czy kupowanie zwierzątka w prezencie świątecznym to dobry pomysł. Czy obdarowani się nie znudzą? Czy podołają? Pieska znacznie łatwiej skrzywdzić niż człowieka. NA ŚWIĘTA ZAMIAST ZWIERZAKA - KUP PLUSZAKA! - napisała na Facebooku
My także przyłączamy się do tego apelu. Zastanówmy się dobrze zanim podejmiemy tak ważną decyzję.