Niedawno pojawiła się na imprezie u boku córki, Aleksandry Kwaśniewskiej, a teraz samotnie przybyła na wystawę prac Rafała Olbińskiego. Jak zwykle skromna i bardzo szykowna, uśmiechała się do gości i pogrążała w rozmowie o sztuce, oszczędnie popijając szampana. Miała na sobie bardzo przyjemny, choć nieco samozachowawczy zestaw, w którego skład wchodziła biała koszula, kamizelka z narzutką i poręczna torba, ale furorę zrobiły okulary. Mogłaby ich pozazdrościć nawet Melania Trump, która obsesyjnie kolekcjonuje podobne cudeńka!
Rzadko pozwalała sobie na takie ekstrawaganckie akcesoria w przeszłości, więc tym razem nie sposób ich zignorować. Ogromne, lustrzane okulary przeciwsłoneczne zasłaniało połowę twarzy Kwaśniewskiej, a każdy, kto zatrzymał się na chwilę rozmowy mógł spokojnie przejrzeć się w ich szkłach. I może wyglądałoby to dziwnie, gdyby nie fakt, że... nie wyglądało.
Okulary fantastycznie zgrywały się z resztą stylizacji i szerokim uśmiechem, który niemal nie opuszczał twarzy byłej Pierwszej Damy.
Ładnie wyglądała?