Joanna Racewicz w przejmujących słowach opowiada o swojej wielkanocnej pielgrzymce do Jerozolimy. Zabrała ze sobą syna
Kilka ostatnich tygodni nie było dla Joanny Racewicz łatwym kawałkiem chleba. Dziennikarka została niespodziewanie zwolniona z TVP tuż po tym jak oskarżono ją, że chwaląc się dietą i efektami metamorfozy schudła 10 kilo. Fani uważali zarzuty za kuriozalne, a decyzję Jacka Kurskiego za absurdalną - do tej pory wylewają na stację wiadra pomyj w internecie, ale wygląda na to, że Racewicz pogodziła się już z sytuacją. By odetchnąć, porwała swojego jedynaka na wielkanocny wyjazd i zabrała go do Jerozolimy.