Przetakiewicz udzieliła bardzo szczerego, odważnego wywiadu dla magazynu Viva! w którym powraca do miesięcy po śmierci Jana. Bez ogródek mówiła, że chociaż było między nimi niezbyt dobrze, a rozstanie było bolesne, śmierć Kulczyka na wiele tygodni zabiła w niej radość życia:
Śmierć ukochanej osoby zawsze jest ogromnym szokiem. Nawet po rozstaniu uczucie nigdy do końca nie wygasa, a dziesięć lat z jednym człowiekiem to szmat czasu - nic dziwnego, że projektantka tak bardzo przeżyła śmierć swojego byłego partnera.