Wiele kobiet wciąż dąży jeszcze do starego kanonu, w myśl którego żadna zmarszczka nie ma prawa się pojawić, a wszystkie przebarwienia powstające z czasem należy od razu konsultować z kosmetyczką. Na szczęście gwiazdy wiedzą lepiej i chętnie promują naturalność. Na profilach społecznościowych Anny Muchy, Małgorzaty Kożuchowskiej czy Anny Lewandowskiej często można znaleźć zdjęcia bez makijażu lub takie, na których pokazują "niedoskonałości", nie przejmując się krytycznymi komentarzami.
Joanna Koroniewska należy do tego chlubnego grona. Aktorka chętnie pokazuje się bez makijażu, ustanawiając zdrowy i przyjemny dla oka przykład dla innych kobiet, że bez botoksu też da się żyć. Mało tego, ma przy tym "czelność" wyglądać perfekcyjnie. Na jej Instagramie pojawiło się niedawno zdjęcie, do którego Joanna pozowała w delikatnym makijażu i czerwonym, bardzo świątecznym sweterku. Tym, co rzuca się od razu w oczy, jest również siateczka drobnych zmarszczek.
I choć Koroniewska bez problemu mogłaby sobie pozwolić na boską interwencję botoksu, nie zapowiada się raczej, by miała to zrobić. Fani zaś bardzo doceniają jej naturalną urodę, w komentarzach zasypując aktorkę komplementami.
Da się? Da. ;)