Kochani, nie ma mnie na antenie już jakiś czas. Pytacie dlaczego, a ja nie odpowiadałam... Czas powiedzieć o co chodzi. Jestem chora. Wrócę jak tylko będę mogła. Wierzących proszę o modlitwę, niewierzących o trzymanie kciuków. Badajcie się! To bardzo ważne. Im szybciej się wie, tym większe szanse.Do zobaczenia.
Joanna jest mamą kilkuletniego synka. Chustka na jej głowie może świadczyć o tym, że dziennikarka rozpoczęła już chemioterapię. Wierzymy, że ta walka zostanie uwieńczona sukcesem i szybkim powrotem do zdrowia. Jest dla kogo walczyć pani Joanno!
Trzymamy kciuki, musi się udać!