Staram się zawsze go wspierać. Najważniejsza jest teraz jego psychika i muszę po prostu być. Nie muszę nic robić, tylko być przy nim. Staram się też mu gotować wszystko, na co ma ochotę i co tylko zapragnie. Pomagam mu także w ćwiczeniach.
Jak Jessica wspomina moment, w którym dowiedziała się o kontuzji Arka?
Pamiętam, że byłam wtedy na prezentacji u Giuseppe Zanottiego i gdy tylko dowiedziałam się, że pogotowie zabrało Arka, od razu miałam ochotę tylko iść do hotelu i wracać do domu. Moja reakcja to był przede wszystkim płacz, ale Arek mnie uspokoił.
Trzeba przyznać, że Ziółek stanęła na wysokości zadania i Arek może być z niej naprawdę dumny!