O uwagę Jess i ubieranie jej w swoje projekty biją się twórcy z całego świata. Niezwykle popularna blogerka jest również bardzo wdzięczną modelką - trudno znaleźć zestaw, w którym wyglądałaby niekorzystnie. Na szczęście MMC wie co robi i o wpadce nie było mody. Stworzona przez nich balowa suknia w kolorze głębokiej czerni naprawdę robiła wrażenie. Uszyta z opalizującego w różnych odcieniach bieli i szarości materiału zdawała się żyć własnym życiem i zmieniać w zależności od kąta padania światła. Gorsetowa góra odsłaniała ramiona i dekolt, na którym subtelnie połyskiwała jedyna ozdoba jaką Jess miała na sobie tego wieczoru - złoty łańcuszek z przywieszką w kształcie rogalika. Imponująca spódnica kreacji miała kilka warstw i poruszała się przy każdym kroku gwiazdy, a kilkanaście centymetrów materiału ciągnęło się jeszcze z tyłu. Przewiązana szarfą suknia podkreślała talię - tu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, a mianowicie na torebkę. Potraktowano ją jak nerkę i przeciągnięto skórzany pasek dookoła talii. Praktyczne i wygodne: wszystko pod ręką, ale ręce wolne. Włosy zebrane w zgrabnego, prostego koka i delikatny makijaż dopięły wszystko na ostatni guzik.
Jak wam się podoba kreacja blogerki? Według nas to chyba najlepsza suknia wieczoru!