Jennifer ma po uszy fałszywych plotek dotyczących swojego brzucha i domniemanej ciąży. Była ukochana Brada Pitta już kilka tygodni temu wyładowała swoją frustrację w rozmowie z dziennikarką z magazynu OK!:
Aniston jest zmęczona nie tylko publicznymi spekulacjami na temat dziecka, która fani i tabloidy uparcie widzą w jej sylwetce, ale także body shamingu, czyli wytykania jej jednego czy dwóch kilogramów, które przybrała.
Myślicie, że tabloidy i brukowce przekraczają pewną granicę czy Jen zwyczajnie próbuje chronić swoją prywatność?