Na potrzeby reality show Madzia wróciła do Polskie. Wcześniej mieszkała i pracowała w Londynie. W stolicy Wielkiej Brytanii nawiązała wiele przyjaźni, perfekcyjnie opanowała język angielski i wypracowała sobie oryginalny styl, który wyróżnił ją na tle pozostałych uczestników Big Brothera.
Wójcik w rozmowie z Jastrząb Post zdradziła, że w Anglii nie musiała martwić się o swój kąt, bo jej rodzice już dawno zainwestowali w nieruchomość w Londynie. Po powrocie Madzi do Polski zostało wynajęte:
To w Londynie to było rodziców mieszkanie, więc rodzinne. W Warszawie też mam rodzinne. I w Londynie i w Warszawie. Mega doceniam, że mam te mieszkania. Bo wiem, że wiele osób nie ma aż tyle. Ja się cieszę małymi rzeczami, ale też takimi dużymi. Nie narzekam. Mieszkanie w Londynie jest wynajęte. Jakiś tam lokator mieszka.
Zwyciężczyni Big Brothera ma własne cztery kąty w Warszawie. Już 15 lat temu rodzice kupili jej mieszkanie w stolicy, które nie jest urządzone tak pięknie, jak sama Madzia by tego chciała. Zadbała jednak o swój komfort i urządziła fragment apartamentu zgodnie ze swoim gustem:
To mieszkanie ma 15 lat, bo ono było kupione dla mnie jak szłam na studia. Miałam iść w Warszawie na studia, w końcu pojechałam do Anglii. Też tam mieszkał lokator. Także to mieszkanie jest urządzone bardzo staromodnie, pod tego lokatora. Ja mam tylko taką małą cząstkę, którą zrobiłam. Różowy mój kącik. Różową kanapę, ale tak naprawdę ono w ogóle nie jest w moim stylu.
W warszawskim mieszkaniu Madzi nie brakuje mankamentów. Jakich?
Ja w tym mieszkaniu nie czuję się w 100% sobą. Trochę jest czasami też ponure, bo światło nie dochodzi. Ale najważniejsze, że jest moje własne, więc nie mogę narzekać. Przyjdzie na pewno czas, że je urządzę. I to i to mieszkanie ma po 40 metrów. Więc one takie małe są te mieszkanka, ale nieważne, bo mam własny kącik.