Ku niezadowoleniu fanów w 2009 roku artystki zawiesiły działalność z powodów osobistych. Obie planowały rozpocząć karierę solową. Dwa lata później poinformowały o rozwiązaniu zespołu. Od czasu do czasu zdarzało im się pojawiać razem na scenie. W pamięci wszystkich z pewnością zapadł ich występ na ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2014, które odbywały się w Soczi.
W obliczu trwającej w Ukrainie wojny, internauci zaczęli zwracać się do nich z prośbą o to, by poinformowały Rosjan o tym, jak w rzeczywistości wygląda konflikt. Jak zareagowały?
Internauci apelują do t.A.T.u. o zabranie głosu ws. wojny w Ukrainie
Lena i Julija kilka miesięcy temu ogłosiły, że z okazji 20. rocznicy wydania płyty 200 po wstriecznoj w języku angielskim, zagrają koncert w Moskwie. Wydarzenie zaplanowane było na ten rok, a na scenie obok nich mieli pojawić się inni wokaliści.
Z uwagi na to, że mają fanów w całej Europie, ci zaczęli atakować je na Instagramie. Pod większością udostępnionych przez nie zdjęć zaczęło przybywać komentarzy, w których apelowali o nagłośnienie tego, jak w rzeczywistości wygląda wojna w Ukrainie. Oczekiwali także, że zajmą stanowisko w tej sprawie.
- Stop wojnie w Ukrainie. Putin to morderca! Wolna Ukraina!
- Powiedzcie coś o Ukrainie. Potrzebujemy wsparcia z waszej strony.
- Putin zabija ludzi na Ukrainie. Jest agresorem. Mordują dzieci, ludzi i bombardują miasta. Kłamie i gada bzdury narodowi rosyjskiemu, że prowadzi ćwiczenia. On wywołał wojnę. Niszczy czołgami i rakietami Ukrainę. Milion ludzi uciekło Polski i krajów sąsiadujących. To, co się dzieje to wojna.
- Wasz drogi prezydent zabija ludzi i małe dzieci na Ukrainie. Armia rosyjska bombarduje miasta, szpitale i przedszkola. Dzieci rodzą się w piwnicach. Ukraińcy próbują uciec na zachód do Polski, Słowacji, Czech, a nie do Rosji. Obudźcie się!
- Nie marnujcie swojego czasu. Ona zainteresuje się wojną tylko wtedy, gdy nie będzie mogła korzystać z medycyny estetycznej.
- Proszę, zrób coś, żeby wojna dobiegła końca.
Obie panie zgromadziły na swoich profilach w social mediach ponad 300 tysięcy obserwatorów. Mimo pojawiających się wpisów żadna z nich nie zareagowała na wpisy. Lena ostatecznie zablokowała możliwość dodawania komentarzy pod kilkoma postami. Nieliczni zauważyli, że nie mogą one wypowiadać się na ten temat, ponieważ w innym wypadku ściągnęłyby na swoją rodzinę poważne niebezpieczeństwo.
Myślicie, że kiedyś zdecydują się skomentować to, co obecnie dzieje się w Ukrainie?