Po nieudanym konkursie na skoczni normalnej, gdzie Stoch zdobył najbardziej przykrą dla sportowca, bo czwartą lokatę, doczekaliśmy się upragnionego podium i hymnu narodowego w Korei!
Żona naszego złotego zawodnika – Ewa Bilan-Stoch bardzo "soczyście" pogratulowała swojemu mężowi zdobycia tego prestiżowego medalu na Igrzyskach Olimpijskich. Sam Kamil w jednej z rozmów wyznał, że to osiągnięcie dedykuje właśnie m.in. swojej ukochanej żonie i fanom.
A jak sam skomentował swój wielki sukces?
Chwilę później dumny Polak pochwalił się szalonym zdjęciem ze swoim złotym medalem, który zadedykował kibicom. Publikujemy je poniżej.