Co prawda nie wszystkim udało się dotrzeć, zabrakło Poli Lis, ale wydaje się że małżonkowie wraz Igą, Julią i Anią przyjemnie spędzili czas. Po posiłku cała rodzina stała chwilkę pod restauracją rozmawiając, a potem każdy poszedł w swoją stronę, małżonkowie ciepło pożegnali się machaniem dłoni.
To spotkanie utnie plotki o rzekomym kryzysie u Lisów?