Mimo upływu lat telenowela nie może narzekać na oglądalność. Serial zdobył aż pięć Telekamer, w tym Złotą i Platynową. Scenarzyści bardzo dbają o to, by widzom nie brakowało emocji. Wielu z nich uważa jednak, że ostatnio trochę przesadzili. Jeden wątek budzi wśród nich szczególne oburzenie, czemu dają wyraz w zamieszczanych w sieci komentarzach.
Widzowie wytykają scenarzystom M jak miłość karygodną wpadkę
Od kilku tygodni fani produkcji ze szczególnym zainteresowaniem przyglądają się losom dwóch ciężarnych aktorek - Patrycji (Alżbeta Lenska) i Anety (Ilona Janyst). Pierwsza z nich toczy bój z mężem, który nie tylko znęca się nad nią psychicznie, ale i odurza ją lekami. Druga natomiast może liczyć na wsparcie męża, który gotów jest zrobić dla niej wszystko. Są to dwie zupełnie inne historie, które ukazują, że w życiu nie zawsze jest kolorowo.
Oba wątki zdają się być naturalne, nie mniej jednak uwadze widzów nie umknął fakt, że Patrycja ma bardzo duży brzuszek już od kilkunastu odcinków. Wiele wskazuje na to, że już dawno powinna urodzić, natomiast tak się nie dzieje. Co ciekawe, Aneta dowiedziała się, że zostanie mamą dużo później, a w tym momencie krągłościami dorównuje koleżance z planu zdjęciowego.
Pod jednym z wpisów udostępnionych przez produkcję na Instagramie rozgorzała dyskusja na ten temat. Internauci nie kryją swojego oburzenia.
- Czy ktoś mi może wyjaśnić dlaczego Patrycja ciagle jest w ciąży, a Anetka w raptem kilka tygodni już jest blisko rozwiązania?
- Ten wątek mnie irytuje... Ona jest już tak długo w ciąży, że Aneta zdąży ją wyprzedzić z porodem.
- Tragiczny wątek.
- Patrycja to jest w tej ciąży i jest , a Aneta w jednym odcinku dowiedziała się, że jest w ciąży a w następnym brzuch taki jak u Patrycji.
- Jakie te ciąże nie równe. Patrycja jest i jest w tej ciąży, Aneta ledwo się dowiedziala o ciąży a zaraz przegoni Patrycję.
Jesteście fanami produkcji? Zwróciliście na to uwagę?