Gwiazda od samego początku zapowiadała, że nie będzie dzielić się informacjami na temat życia prywatnego, a o ciąży poinformowała kiedy sama tego chciała - a było to kilka miesięcy po tym, jak dowiedziała się, że zostanie mamą. Udowodniła tym samym, że jeśli się bardzo chce chronić swoją prywatność przed mediami i fanami, da się to zrobić i nawet natrętni paparazzi nie mogą pokrzyżować tych planów.
Ostatnio udowodniła coś jeszcze. Okazuje się, że kiedy jeszcze była w ciąży, organizatorzy koncertów nie wierzyli w zapowiedzi jej menadżerki, że da radę zagrać kilka letnich koncertów jeszcze w tym roku. Słyszała, że będzie niewyspana, zmęczona i uniemożliwi jej to występ. Kilka dni temu, kiedy zaśpiewała na scenie, postanowiła odnieść się do tych słów:
Fakt, Farna jest w świetnej formie i żadne zmęczenie nie mogło przeszkodzić jej w spotkaniu z fanami! Swój głos ćwiczyła przez lata, chociażby przez to, że nigdy nie śpiewała z playbacku! Brawo Ewa!