Kiedy zaczęła przeszkadzać Ci otyłość? – zapytałam wieloletniej znajomej, która jeszcze nie tak dawno, ważyła 150 kg, a przez ostatnie dwa lata zrzuciła 80 kg… – rozpoczęła. I dodała odpowiedź znajomej: – Wiesz.. przez całe swoje życie nie zauważałam swojej otyłości. To ludzie i otoczenie mi o niej przypomniało.. Nie rozumiałam, nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak można czuć się inaczej. Dlatego za niczym nie tęskniłam… Żadne teksty motywacyjne, nie przemawiały do mnie. I tak z roku na rok, byłam coraz cięższa… aż doszłam do momentu, kiedy WSTANIE Z ŁÓŻKA i ZEBRANIE SIĘ DO PRACY, SPRAWIAŁO MI KŁOPOT. Męczyłam się zakładając buty… sapałam po przejściu kilku metrów…
Dodała, że wspomniana znajoma wylądowała u lekarza. I zakończyła:
Od ZAWSZE w ten sposób i tylko w ten sposób wypowiadam się na temat otyłości… a promowanie jej, tłumaczenie jej, chowanie jej za ruchem BODY POSITIVE, uważam za daleko krzywdzące! BODYPOSITIVE nie ma nic wspólnego z lekceważeniem choroby, bo to już z samego założenia, NIE JEST POZYTYWNE!
Wpis wywołał niekończącą się dyskusję.
Wczoraj influencerka powtórnie zaskoczyła fanów. Tym razem pokazała na Instastory ujęcia od fryzjera. Jak się okazuje, postanowiła skrócić włosy o 15 centymetrów.
Od dołu w górę, miałam jakieś 15 cm, dużo rzadszych włosów... Pożegnałam się z nimi! Ciach – wytłumaczyła powód podjęcia decyzji o "ostrym cięciu".
Zdjęcia zobaczycie w galerii pod tekstem. Jak się wam podoba Ewa Chodakowska w nieco krótszych włosach? Według nas wygląda pięknie niezależnie od fryzury!