Wszystko na początku wyglądało jakby wokalista miał się wykrwawić. Biała koszulka nasiąkła krwią. Od razu sanitariusze zabandażowali krwawiącą dłoń artysty. Enrique był dzielny i dokończył występ.
Jego zdjęcie w zakrwawionej koszulce od razu obiegło Internet. Dobrze, że w występ meksykańskiej Tijuanie skończył się tylko na doraźnej pomocy sanitariuszy. Wszystko mogło potoczyć się zupełnie inaczej.