O szczęśliwej nowinie świadczy też fakt, że Redbad właśnie odrzucił intratny, zagraniczny kontrakt, który mógł pchnąć jego karierę na zupełnie inny poziom. Zdecydował jednak, że myślenie o zawodowej przyszłości w takim momencie nie wchodzi w ogóle w grę:
Wygląda na to, że para nie marnuje czasu. Jeszcze niedawno Klynstra, w rozmowie z jednym z tygodników, cieszył się na samą myśl o rozpoczęciu rodziny:
Pozostaje jedynie pogratulować!