Pomyślałam sobie, że to będzie miły ukłon w jego stronę. Muzyka musi łagodzić obyczaje, nie może stawiać bariery między nami — wytłumaczyła gwazda w Super Expressie.
Na co dzień Edyta przebywa w Krakowie. Mieszka w posiadłości, która niestety nie ma widoku na Wawel, o czym opowiedziała w rozmowie z Jastrząb Post:
Przez ostatnie lata podróżowania, jak zaczęłam dojrzewać do tego, aby zapuścić swoją kotwicę, bo przemieszczam się bardzo szybko, to pomyślałam, że chciałabym mieć jeden z trzech widoków. Albo na Wawel, albo na Manhattan, albo na Tatry. Faktycznie, jestem teraz w Krakowie, ale nie mam jeszcze widoku na Wawel, bo ten widok ma niedopuszczalną cenę dla mojego budżetu.
Piosenkarka często podróżuje do Warszawy, gdzie realizuje służbowe zobowiązania. Nie inaczej było w środowy wieczór. Gwiazda przemieszczała się drogą ekspresową S7. Jak donosi Pomponik, piosenkarka była świadkiem groźnie wyglądającego wypadku. Tir jadący kilka metrów od niej nagle eksplodował.
Jak donosi informator tabloidu, piosenkarka zachowała zimną krew. Kazała zatrzymać się szoferowi, a także złapała za telefon i zaalarmowała służby, które błyskawicznie pojawiły się na miejscu zdarzenia:
Edyta na własne oczy widziała całą akcję. Jak tylko usłyszała ogromny trzask, kazała swojemu szoferowi się zatrzymać. Po raz kolejny przydały jej się umiejętności, które nabyła w programie TVN-u – mówi nam informator. I dodaje:Kierowca był w szoku, na szczęście wyszedł z tej sytuacji cały. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia był nieszczelny bak.