Jak czytamy na łamach Super Expressu, artystka pomimo długich przekonywań nie pojawiła się na imprezie. Wszystko spowodowane było traumą z przeszłości. Edyta nie wspomina dobrze współpracy z Józefowiczem, który na próbach krzyczał, awanturował się i doprowadzał młodziutką wówczas piosenkarkę do płaczu.
Janusz nie krył żalu takim obrotem spraw. Oprócz Górniak, pojawiły się wszystkie wielkie gwiazdy Buffo. Podczas wieczoru, gdy artysta zapodawał piosenkę, którą kiedyś śpiewała Edyta w musicalu Metro, ironizował na temat jej nieobecności, twierdząc, że "zagubiła się w opolskich lasach".
Nieoficjalnie mówi się, że Edycie Górniak proponowano nawet 7 tysięcy złotych za przyjście na urodziny Teatru Buffo.
Myślicie, że Edyta dobrze zrobiła, że się nie pojawiła na przyjęciu Janusza Józefowicza?