Wywiad rozpoczął się od pytań dotyczących nowej płyty. Nieco później zdecydowała się opowiedzieć o swoim życiu prywatnym. Zdradziła, że w wolnej chwili zajmuje się kamertonami, czyli leczeniem dźwiękiem. W końcu dziennikarz zasugerował Sarsie, że wydaje się być "inna" zarówno w życiu prywatnym jak i showbiznesowym. Jaka była jej odpowiedź?
Pozostając w temacie świata mediów, Artur Rawicz poprosił, by jego rozmówczyni zdradziła najgorszą cechę show-biznesu:
Kolejne pytania stawały się dla Sarsy jeszcze bardziej uciążliwe. Dziennikarz zapytał, co podoba jej się w rządach PIS:
A co sądzi Sarsa o islamizacji Europy?
Tym sposobem wywiad powoli wchodzi na podium w konkursie najdziwniejszych rozmów tego roku. Sarsa strzeliła sobie w stopę tymi odpowiedziami?