Polak chce ładnie mieszkać, ale boi się poprzestawiać meble, obawia się jakichkolwiek ruchów w domu. Polacy gromadzą dużo niepotrzebnych im rzeczy. W dodatku mają fioła na punkcie przechowywania. Dla Polaka ważne są schowki, w których może coś przechować. Bo wszystko jest jeszcze dobre i kiedyś się przyda (śmieje się) - czytamy w najnowszym Fleszu.
Zgadzacie się z krytyką Doroty Szelągowskiej? Czy rzeczywiście Polacy nie potrafią właściwie zająć się swoimi domami?