Metamorfoza Doroty Szelągowskiej sprzed lat odbiła się szerokim echem - prezenterka i projektantka wnętrz wyraźnie zmieniła sylwetkę, zrzucając około 30 kg. Sama przyznawała, że po drugiej ciąży powrót do formy nie był dla niej prosty, dlatego szukała rozwiązania, które pozwoli jej chudnąć bez radykalnych diet. W rozmowach nie ukrywała też, że ćwiczenia nigdy nie były jej ulubioną częścią planu.
ZOBACZ TEŻ: Płaski brzuch Magdaleny Boczarskiej robi piorunujące wrażenie. Z diety na dobre wykreśliła DWIE RZECZY
WIDEOEwa Chodakowska rozstała się z mężem. Mało kto pamięta, jak się poznali
Dorota Szelągowska i jej dieta
Szelągowska, chcąc pozbyć się kilogramów, miała postawić na dietę pudełkową przygotowywaną przez Agnieszkę Mielczarek. Autorka jadłospisu przekazywała w swoich mediach społecznościowych, że intensywne treningi nie były wówczas u Doroty priorytetem głównie z powodu napiętego grafiku zawodowego. Wspominała również o schemacie żywienia, w którym pojawiał się jeden dzień sokowy w tygodniu oraz rotacja między "klasykiem" a wariantem low carb, a do tego rekomendowała lekką, codzienną aktywność - około 20 minut.
Choć Dorota Szelągowska nie stawiała na ciężkie i regularne ćwiczenia, nie oznacza to całkowitej rezygnacji z ruchu. Z czasem znajdowała więcej przestrzeni na treningi, o czym informowała obserwujących na Instagramie, ale później znów ograniczała wizyty na siłowni. Opowiadała, że na początku trzymała się treningowego reżimu dość długo, jednak ostatnio ćwiczy mniej, za co - jak żartowała - jej trener mocno ją mobilizuje. Cel udało jej się osiągnąć, a przy okazji przyznawała, że mimo przemiany zdarza jej się pozwolić sobie na kulinarne "grzeszki".
ZOBACZ TEŻ: Schudła aż 115 kg. Otwarcie mówi o tym, co z ZABIEGAMI: "Chirurgia plastyczna jest dla ludzi"