Żona Michała Lesienia (pobrali się w 2012 roku) pojawiła się na premierze filmu Kobiety bez wstydu. W białej sukience odsłaniającej zgrabne nogi i nowej fryzurze - charakterystycznym bobie - od razu skojarzyła się nam z Taylor. Do tego identyczny makijaż, którego podstawą były usta pomalowane czerwoną pomadką i pogrubione czarnym tuszem rzęsy.
Jak dla nas, metamorfoza Doroty Głowackiej jest jak najbardziej na plus. A wam jak się podoba? Mamy polską Taylor Swift? :)