Doda zapewniła, że nie pokłóciła się z Emilem Haidarem. Jeden z dzienników twierdzi inaczej i publikuje informacje o powodzie awantury
Doda zapewniła, że nie pokłóciła się z Emilem Haidarem. Jeden z dzienników twierdzi inaczej i publikuje informacje o powodzie awantury
Paulina Szestowicka
Udostępnij
Fotografia: ONS
"Ot, cała tajemnica!"
Kilka dni temu na profilach na portalach społecznościowych Dody pojawiły się niepokojące wpisy mające sugerować, że wokalistka zerwała z Emilem Haidarem, ponieważ ten miał nadużywać alkoholu. Jako pierwsi poinformowaliśmy Was, że statusy na Instagramie i na Facebooku zostały opublikowane przez znajomego piosenkarki, z którym zerwała bliska koleżanka Dody. Artystka w rozmowie z Jastrzabpost.pl zapewniła, że nie pokłóciła się z Emilem Haidarem i wszystko u nich jest w jak najlepszym porządku.
Jednak nie wszyscy uwierzyli w taką wersję wydarzeń. Pojawiły się głosy, że Doda wymyśliła taką wersję wydarzeń, żeby odkręcić całe zamieszanie. Według ustaleń niektórych dzienników, w dniu pojawienia się smutnych wpisów w Internecie, Doda miała wyprowadzić się ze wspólnego mieszkania. "Fakt" informuje, że między wokalistką, a jej ukochanym miało dojść do poważnej awantury.
Emil Haidar wykazał się ostatnio niebywałą odwagą. Po kilku miesiącach związku raz postanowił mieć inne zdanie niż jego wybranka. A wiadomo, że Rabczewska słynie z wybuchowego charakteru i tego, że zawsze musi postawić na swoim. O tym zresztą mieli okazję się przekonać jej poprzedni faceci. Haidar swoją postawą naraził się Dodzie. Rozpętała się taka awantura, że samozwańcza królowa go rzuciła - czytamy w gazecie. -Przystojny Syryjczyk miał już dość bycia pantoflarzem. Ot, cała tajemnica!
Oczywiście doniesienia gazety należy traktować z przymrużeniem oka. Gdyby naprawdę Doda i Emil Haidar się pokłócili, na pewno następnego dnia nie ćwiczyliby tańca do planowanej uroczystości weselnej.