Danuta Stenka zebrała 2 mln na ratowanie męża, a w sieci wybuchła burza. Tyle kosztuje leczenie złośliwego raka

Konrad Klimkiewicz
Danuta Stenka zbiera pieniądze na leczenie męża. Zderzyła się z lawiną hejtuDanuta Stenka zbiera pieniądze na leczenie męża. Zderzyła się z lawiną hejtu
Źródło zdjęć: © KAPiF

Danuta Stenka przeżywa obecnie najtrudniejsze chwile w swoim życiu. Ukochany mąż aktorki zmaga się z agresywnym nowotworem. Gwiazda założyła internetową zbiórkę na ratującą życie terapię i w niespełna dobę zebrała astronomiczną kwotę 2 mln zł. Niestety, obok lawiny wsparcia pojawił się również okrutny hejt. Dlaczego ikona polskiego kina musiała prosić o pomoc finansową? Znamy brutalne realia.

Na początku listopada media obiegła wstrząsająca wiadomość. Danuta Stenka poinformowała, że u jej męża, Janusza Grzelaka, po wielu tygodniach poszukiwań i nietrafionych diagnoz wykryto szpiczaka plazmocytowego. Jedyną szansą na wygraną z tym złośliwym, agresywnym nowotworem okazała się nowoczesna, ale horrendalnie droga metoda leczenia.


WIDEO
TYLKO U NAS! Już wkrótce osobisty i pełen emocji wywiad z Gulczasem. "Janusz dzięki mnie wygrał"

Zrozpaczona aktorka wraz z córkami uruchomiła zbiórkę na portalu Siepomaga.pl. Odzew społeczeństwa i środowiska artystycznego był natychmiastowy – w mniej niż 24 godziny na koncie znalazły się potrzebne 2 mln zł. W akcję ratunkową zaangażowała się plejada gwiazd, w tym m.in. Justyna Steczkowska, Borys Szyc, Anna Mucha, Joanna Jabłczyńska czy Joanna Racewicz, a także tysiące poruszonych losem rodziny internautów.

Hejt pod adresem Danuty Stenki. Tyle kosztuje leczenie złośliwego raka

Niestety, w wirtualnej przestrzeni szybko zaroiło się również od wyjątkowo gorzkich słów. Część internautów bezlitośnie zaatakowała Stenkę, zarzucając jej, że jako znana osoba nie powinna prosić o datki od zwykłych ludzi, a jej zbiórka rzekomo przyćmiewa zbiórki osób niepublicznych. W sekcjach komentarzy powtarzały się również mylne sugestie, że tak poważne leczenie powinno być przecież w całości pokryte przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Tyle kosztuje leczenie innowacyjnymi metodami – jak przeanalizował i wyliczył dziennik "Super Express", ratunkowa terapia Car-T Cell to obecnie najnowocześniejsza, ale też jedna z najbardziej kosztownych terapii we współczesnej hematologii. Proces polega na pobraniu z krwi pacjenta limfocytów T i ich genetycznej modyfikacji w sterylnych, laboratoryjnych warunkach tak, aby po ponownym podaniu mogły one skutecznie namierzać i niszczyć komórki nowotworowe.

Proces polega na pobraniu z krwi pacjenta limfocytów T i ich genetycznej modyfikacji w sterylnych, laboratoryjnych warunkach tak, aby po ponownym podaniu mogły one skutecznie namierzać i niszczyć komórki nowotworowe.

Choroba męża Danuty Stenki. Brak refundacji dla chorych na szpiczaka

Samo przygotowanie spersonalizowanego preparatu pochłania około miliona złotych. Do tego dochodzą gigantyczne koszty dodatkowe: wykorzystanie specjalistycznego sprzętu, opieka najwyższej klasy personelu medycznego oraz całodobowe monitorowanie pacjenta ze względu na wysokie ryzyko groźnych powikłań. To wszystko ostatecznie winduje rachunek do niebotycznych 2 mln zł.

Krytycy uderzający w aktorkę zapominają o jeszcze jednym, kluczowym fakcie. W 2026 r. terapia Car-T Cell dla chorych na szpiczaka przestała być w Polsce refundowana. Ministerstwo Zdrowia wydało w tej sprawie negatywne decyzje (ze względu na niespełnienie części kryteriów ustawy), a NFZ finansuje ten zabieg wyłącznie w przypadku chłoniaków i białaczki.

Danuta Stenka
Danuta Stenka © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!