Samuel Pereira dostał zakaz wstępu do Sejmu. Prawicowa stacja grzmi o wolności mediów. "Donos okazał się skuteczny"

Konrad Klimkiewicz
Samuel Pereira wyrzucony z Sejmu. Prawicowy dziennikarz grzmiSamuel Pereira wyrzucony z Sejmu. Prawicowy dziennikarz grzmi o wolności słowa
Źródło zdjęć: © KAPiF, YouTube: wPolsce24

Samuel Pereira, niegdyś jedna z czołowych twarzy TVP, a obecnie reporter prawicowej stacji wPolsce24, został objęty trzymiesięcznym zakazem wstępu do parlamentu. Wszystko przez spięcie z jednym z posłów. W obronie dziennikarza natychmiast stanęło środowisko prawicy, a w sieci rozpętała się prawdziwa burza.

Wokół dziennikarza prawicowych mediów Samuela Pereiry rozpętała się afera. Reporter związany z telewizją wPolsce24 stracił przepustkę dziennikarską. Szybko okazało się, że to nie chwilowe zamieszanie, a oficjalny, trzymiesięczny szlaban nałożony przez władze Sejmu.


WIDEO
TYLKO U NAS! Już wkrótce osobisty i pełen emocji wywiad z Gulczasem. "Janusz dzięki mnie wygrał"

Spięcie na sejmowym korytarzu. Awantura Samuela Pereiry

Wszystko zaczęło się od incydentu z 22 października. Ze stanowiska Straży Marszałkowskiej i Kancelarii Sejmu wynika, że dziennikarz miał utrudniać posłowi Polski 2050, Pawłowi Ślizowi, wejście do pomieszczeń klubu parlamentarnego. Służby sejmowe uznały to zachowanie za naruszenie porządku, powagi instytucji oraz dobrych obyczajów, podkreślając przy tym, że nie było to pierwsze tego typu zdarzenie z udziałem reportera.

Efekt? Zakaz przekraczania progu parlamentu aż do końca stycznia.

Dziennikarz prawicowej stacji nie krył wściekłości. W mediach społecznościowych skwitował sprawę krótko, uderzając bezpośrednio w rządzących:

Dostałem od marszałka 3 miesiące zakazu sejmowego. Ot wolność mediów, tak, jak ją rozumieją – grzmiał na platformie X.

Jacek Karnowski nie gryzie się w język. Padły ostre oskarżenia

Decyzja Kancelarii Sejmu wywołała natychmiastową i niezwykle ostrą reakcję szefa wPolsce24, Jacka Karnowskiego. Redaktor naczelny stacji opublikował pismo od służb mundurowych i bez ogródek zaatakował posła Pawła Śliza, zarzucając mu małostkowość i uderzanie w reportera za rutynowe próby zadania pytań.

Pan poseł doniósł na Samuela Pereirę, bo miał błahe zderzenie z reporterem telewizji (...) Donos pana posła okazał się skuteczny. (...) Panie pośle, to małe, nędzne, niegodne dorosłego mężczyzny zachowanie. (...) Nadużywanie władzy dla zaspokojenia własnej pychy jest zachowaniem nikczemnym – napisał wzburzony Karnowski.

Afera wokół Samuela Pereiry. Prawo i Sprawiedliwość oraz SDP ruszają na pomoc

Sprawa błyskawicznie urosła do rangi politycznego sporu o wolność słowa, przynajmniej tak grzmiały nagłówki prawicowych dziennikarzy. Do marszałka Sejmu z oficjalnym pismem wystąpił poseł i rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek. Polityk domaga się jasnych wyjaśnień, kto podjął tę decyzję i na jakiej podstawie, przypominając o konstytucyjnych prawach dziennikarzy do kontrolowania władzy.

Głos zabrało również Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP). Organizacja wystosowała stanowczy protest, żądając natychmiastowego cofnięcia zakazu. W oświadczeniu padły mocne słowa o "arbitralnym uderzeniu w wolność słowa" i cenzurze prewencyjnej, która ma rzekomo eliminować dociekliwych reporterów z sejmowych korytarzy.

Samuel Pereira ma 7 dni na złożenie odwołania od decyzji Straży Marszałkowskiej.

Samuel Pereira otrzymał zakaz wejścia do Sejmu na trzy miesiące
Samuel Pereira otrzymał zakaz wejścia do Sejmu na trzy miesiące © YouTube: wPolsce24
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE