W wywiadzie dla Plejady, dziennikarz obszerniej wyjaśnia, jakie były jego motywacje, żeby pójść w ślady Mołek, która pierwsza zrezygnowała z programu. Marcin już raz zrezygnował z prowadzenia Dzień Dobry TVN, ale po jakimś czasie wrócił:
Okazuje się, że dziennikarz zostawia sobie otwarte pole do manewru i nie wyklucza, że może jeszcze raz, kiedyś zasiądzie w fotelach programu śniadaniowego. Odniósł się w rozmowie również do tego, w jaki sposób decyzja Magdy Mołek wpłynęła na jego własną.
Jak się okazuje, decyzja o odejściu z Dzień Dobry TVN, tkwiła gdzieś w głowie dziennikarza, a rezygnacja Magdy Mołek tylko ją przyspieszyła. Marcina Mellera będziemy jednak ciągle oglądać w każdą sobotę w Drugim śniadaniu mistrzów.