Część internautów zarzuciła Joannie hipokryzję, twierdząc, że regularnie publikuje zdjęcia córek, a jednocześnie konsekwentnie zasłania ich twarz. Gwiazda do całej sprawy odniosła się w rozmowie z naszą reporterką:
Ja się odnoszę do tego cały czas, bo robię to sama i zależy mi, żeby to był mój Instagram, czyli pokazywał fragment mojego życia. Z drugiej strony nie mogę udawać, że nie mam dzieci, a 80% spędzam z nimi. A z trzeciej strony, zależy mi na tym, żeby to one w przyszłości wybrały, czy chcą być osobami publicznymi, czy nie.
Koroniewska zaznaczyła, że nie chce, by jej córki zyskały popularność dzięki znanemu nazwisku:
Wydaje mi się, że tak wychowujemy dzieci i to jest słuszna teoria, że moje dzieci, aby osiągnąć sukces, tudzież być osobą popularną, musi coś w życiu osiągnąć, a nie być tylko dzieckiem znanego rodzica. Więc wydaje mi się, że to wszystko na raz tworzy świadomą kompilację i widzę też po starszej córce, że to ma sens. Więc będę to kontynuować, czy się to komuś podoba, czy też nie.