W rozmowie z redakcją "Faktu" Faustyna Martyniuk przyznała, że Daniel ma też drugą, rzadziej pokazywaną w mediach twarz. Dążąc do poprawy relacji i z myślą o przyszłości ich syna Florianka, syn muzyka zdecydował się na specjalistyczną pomoc i ukończył trudny proces terapeutyczny. Żona celebryty podkreśliła, że głęboko wierzy w determinację męża i ma nadzieję, iż nie podda się w walce o lepsze jutro:
– Znam "tego drugiego" Daniela, który dla rodziny poszedł na terapię. Tę terapię przeszedł, stara się i myślę, że dla Florianka największym szczęściem będzie to, jeżeli Daniel dalej będzie walczył i będzie chciał coś zmienić w swoim życiu. On jest ojcem i ma dla kogo żyć – zdradziła.
WIDEOAgnieszka Kaczorowska o swojej diecie, spektaklu i o programie "Taniec z gwiazdami"
Dramat, który zniweczył wysiłki specjalistów
Niestety, dobrze rokujący proces terapeutyczny został nagle przerwany przez niebezpieczny incydent. Jak ujawniła Faustyna, doszło do zdarzenia, które odcisnęło ogromne piętno na zdrowiu i psychice Daniela. Poważne pobicie doprowadziło do stanu, w którym lekarze musieli walczyć o jego życie, co z dnia na dzień zniszczyło efekty kilkumiesięcznej pracy lekarzy i terapeutów.
Faustyna wyjaśniła kulisy tego trudnego momentu:
– Daniel został pobity i to dosyć poważnie. Tak jak lekarz powiedział – to była walka o życie... To zmiotło pracę wszystkich specjalistów i terapeutów, którzy przez trzy miesiące się starali – wyjaśniła.
Trudna droga do wyjścia na prostą
Ujawnione przez Faustynę szczegóły rzucają zupełnie inne światło na zachowanie Daniela Martyniuka w ostatnim czasie. Pokazują, że za medialnymi skandalami kryje się skomplikowana i naznaczona traumatycznym doświadczeniem walka o powrót do zdrowia. Bliscy mają jednak nadzieję, że mimo dramatycznego zwrotu akcji Daniel odnajdzie siłę, by ponownie podjąć leczenie dla dobra swojego i małego Florianka.