- Wiedziałeś, że to się może tak skończyć! Ale nie. Mogłeś poczekać na mnie, na Falkowicza - krzyczy Wiktoria wchodząc do pokoju lekarzy, w którym Adam przebiera się i pakuje swoje rzeczy.- Oczywiście narzekasz, mądrzysz się! Jesteście bardzo do siebie podobni, ty i Tomasz. Wieczne wcielenia cnoty, rozsądku i umiaru. Wiesz co, może powinnaś trochę zaszaleć. Mały numerek ze skazańcem? - proponuje Adam.
Zszokowana Wiktoria wymierza cios w twarz Adama. Krajewski przesadził? Niedługo Consalida pożałuje, że tak pożegnała przyjaciela, który trafił do więzienia. Na szczęście Tomasz (Ireneusz Czop) pójdzie po rozum do głowy i złoży zeznania uniewinniające rywala z Leśnej Góry.