Oblężenie domu agresywnego rapera trwało jedenaście godzin. W tym czasie Brown krzyczał do policjantów "wejdźcie i mnie weźcie psy", wrzucał na Snapchata filmiki, w których prowokuje policjantów i zachęca ich do wtargnięcia do swojego domu "bo nic nie znajdą", wyrzucił przez okno papierową torbę z przynajmniej jedną sztuką broni i narkotykami, i wygrażał bronią oddziałom policji.
Brown został ujęty o 5-tej nad ranem i zawieziony na komisariat. Po dzikiej nocy Brown zachowywał się spokojnie i współpracował ze służbami, dał się zapakować do nieoznakowanego policyjnego auta i zawieźć na komisariat, podczas kiedy policja przesłuchiwała pozostałe sześć osób z jego świty biorących udział w nocnych szaleństwach.
Brownowi grożą cztery lata więzienia i jak spekulują amerykańskie media-jego sytuacja nie jest dobra - jego wcześniejszy kłopoty z prawem i agresywne zachowanie może być gwoździem do więziennej trumny rapera.
Jak się właśnie dowiedzieliśmy- w willi Browna bawił razem z muzykiem i jego przyjaciółmi Ray J, amerykański celebryta znany z sex taśmy z Kim Kardashian.
AKTUALIZACJA
Okazało się, że Chris Brown opuścił areszt już po godzinie pobytu w nim. Wszystko odbyło się za sprawą kaucji. Raper wpłacił 250 tysięcy dolarów.