10 lat temu Britney Spears ogoliła głowę na łyso! Świat zamarł. Dzisiaj komentuje wydarzenia sprzed dekady: "Zdałam sobie sprawę, że..."
Dziś mija 10 lat od słynnego załamania nerwowego Britney Spears. W ciężkim okresie swojej kariery wokalistka straciła kontrolę nad swoim życiem i nawet posunęła się do... zgolenia wszystkich włosów na głowie!
16.02.2017 | aktual.: 16.02.2017 22:52
Zobacz także
W tym czasie wokalistka straciła kontakt z rzeczywistością. Wszyscy zapewne bardzo dobrze pamiętają skandale dotyczące jazdy samochodem z dziećmi na kolanach czy słynną sytuację, gdy zaatakowała samochód paparazzi robiącego jej zdjęcie, parasolką. W pewnym momencie doszło nawet do tego, że wokalistkę zabrało pogotowie z jej własnego domu. Spears w otwartym liście do fanów przyznała się, że cierpi na depresję i ma problem z alkoholem. Wisienką na torcie jej niepowodzeń był występ na gali MTV Video Music Awards, podczas którego gwiazda wydawała się nie wiedzieć co się dzieje na scenie. Wiele fanów podejrzewało, że Britney jest pod wpływem substancji psychoaktywnych.
Całe szczęście, że to był dla Spears tylko niedługi moment słabości. Piosenkarka szybko otrząsnęła się z koszmaru i kilka miesięcy później wydała jedną z najlepszych płyt w swojej dyskografii - Blackout, z której pochodzą takie hity jak Gimme More czy Piece of Me.
10 lat po ogoleniu głowy na łyso wokalistka postanowiła umieścić na swoim profilu na Instagramie zdjęcie z serii Throwback Thursday, w której umieszczane są fotografie z przeszłości. Spears postanowiła obrócić negatywny czas w pozytyw i podzieliła się z fanami zdjęciem z jej synkiem, które zrobiła kilka lat temu.
Cieszymy się, że ciężki okres Brit ma już za sobą!