Mimo że jest szwagrem Andrzeja Dudy, to sam bardzo stroni od polityki. Kilka lat temu podczas wywiadu dla Dużego Formatu przyznał, że jest rozczarowany prezydenturą męża sieostry. Zdradził także, że w wyborach głosował na zupełnie innego kandydata. Był to jeden z nielicznych wywiadów, w których zdecydował się poruszyć tematy polityczne. Znacznie chętniej opowiada on życiu prywatnym, a zwłaszcza o dzieciństwie w rodzinnym domu. Te czasy wspomina z wielkim sentymentem.
Brat Agaty Dudy odsłonił rodzinne tajemnice. Co zdradził?
W ostatnim wywiadzie, jakiego Jakub Kornahauser udzielił Tygodnikowi Powszechnemu, możemy przeczytać wiele jego wspomnień. Zdradził, jak wyglądało jego dzieciństwo i wielka pasja, która połączyła go z ojcem. Mały Kuba i jego tata przemierzali wspólnie wiele kilometrów podczas rowerowych wycieczek. Pierwszy rower, jaki dostał od rodziców, przebył bardzo długą drogę, by trafić w jego posiadanie. Jeździć nauczył go ojciec, jednak pierwszy pojazd był prezentem od jego mamy.
Razem z ojcem jeździli po całym Krakowie i okolicach. Szczególnie upodobali sobie okolice stawu znajdującego się w Opatkowicach. To tam najczęściej spędzali wspólnie czas. Wiosną działy się tam jednak straszne sceny. Brat Agaty Dudy opowiedział o drogowej masakrze, której był świadkiem.
Julian Kornhauser i jego syn, aby ratować ginące pod kołami samochodów żaby, postanowili im pomóc, przenosząc je na drugą stronę jezdni. Postawa godna pochwały.