Blanka Lipińska wspomina studniówkę. Co powiedziała?
Okazuje się, że Lipińska stylowa próbowała być już od młodości, chociaż nie zawsze jej to wychodziło. Po swoją studniówkową sukienkę przejechała wiele kilometrów, by wreszcie znaleźć wymarzoną kreację. Kupiła ją w Zarze i oddała do pralni. Kreacja się wstąpiła, Lipińska dzięki rodzicom mogła kupić ją w innym sklepie w Łodzi. Nie obyło się bez komplikacji:
To jednak nie koniec jej studniówkowych przygód. Okazuje się, że w dniu imprezy, Blanka zachorowała na zapalenie płuc. Z perspektywy czasu nie wspomina dobrze tamto wieczoru:
Mamy nadzieję, że w przeciwieństwie do Blanki, lepiej wspominacie swój studniówkowy bal.