Beata Tadla wyprawiła synowi szaloną 18‑stkę! Gości trochę poniosło! "To, co młodzież tam robiła..." [WIDEO]
Beata Tadla świętowała niedawno 18. urodziny syna, Jana Kietlińskiego. Jak czuje się z faktem, że jej dziecko osiągnęło pełnoletność? Boi się utraty kontroli nad jego życiem i zmian, które nadchodzą? W rozmowie z Jastrząb Post wyznała jak się czuje po tym niezwykłym dla Jana wydarzeniu.
Rok 2018 był dla Beaty Tadli rokiem zmian. Dziennikarka rozstała się ze swoim partnerem Jarosławem Kretem, wygrała Taniec z Gwiazdami i przeszła ogromną metamorfozę. Podczas Tańca z Gwiazdami, Beatę dzielnie wspierał jej syn, który na początku stycznia skończył 18 lat! Jan Kietliński nie jest już małym chłopcem, ale Beata nie obawia się, że "utraci kontrolę". Jak wyjawiła w rozmowie z Jastrząb Post, mają doskonałą relację i nie odczuła mocno momentu, w którym Janek wszedł w dorosłe życie:
Na początku stycznia mój syn stał się człowiekiem dorosłym, ale tylko w metryce. Teraz niedawno odebrał prawo jazdy, zdał egzamin za pierwszym razem, z czego jestem bardzo dumna. Jak to jest tracić kontrolę? Jeśli ma się partnerskie relacje, przyjacielskie relacje ze swoją latoroślą. To nigdy tego momentu nie odczuwa się jako strat. Pozostajemy w bardzo przyjacielskich kontaktach, bez względu na to, co w jego życiu się wydarzy.
Beata sama była jedną z uczestniczek imprezy urodzinowej Janka!
Zorganizowaliśmy jego 18-nastkę w studiu fotograficznym, które specjalnie na jego urodziny wynajęliśmy. Gdzie trwała impreza, którą odwiedziłam. Natomiast to, co młodzież zrobiła dalej...to już nie będę komentować. Ja na 18. swojego syna głównie sprzątałam i pomagałam. Ale było bardzo pięknie, mieliśmy doskonałego dj-a, który rozkręcił imprezę i myślę, że młodzież się bawiła rewelacyjnie.
Całość rozmowy w materiale wideo.