Tymczasem okazuje się, że para nie tylko jest sobą zmęczona, planuje rozwód, a w Białym Domu kłócili się tak głośno, że pracownicy musieli zatykać uszy. Teraz wyszło na jaw, że urocza Michelle wcale nie jest taka urocza!
Była zastępca szefa sztabu - Alyssa Mastromonaco - mówi w wywiadzie dla magazynu The Times o tym, że tak naprawdę prawdziwym"szefem" jest Michelle:
Alyssa uważa, że jej dobra relacja z byłym Prezydentem wynikała z tego, że między nimi była duża różnica wieku. Teraz kobieta pracuje w telewizji, a "przez stres i zmęczenie w poprzedniej pracy kompletnie osiwiała".
Kto by się spodziewał, że Michelle ma swoją drugą, niezbyt sympatyczna stronę…