Tym razem Rusin nie eksperymentowała z kolorami. Zaprezentowała się w klasycznej wieczorowej czerni. Boki jej sukni ozdabiały widowiskowe falbany. Jednak ciekawie odcinany krój kreacji, raczej lekko poszerzył dziennikarkę, a nawet sprawiał wrażenie kreacji ciążowej. Był również spektakularny dekolt, pięknie wyeksponowany w nim biust Rusin, skupiał całą uwagę fotoreporterów. Ciekawe były także zwiewne, falbaniaste rękawy sukni, odsłaniające subtelnie jej ramiona.
Rusin do wieczorowej kreacji dobrała różowe, cukierkowe futerko i małą fikuśną torebkę, umocowaną na blaszanym złotym uchwycie.
Dziennikarka rozpuściła swoje lśniące włosy, założyła widowiskowe kolczyki, a zamiast kolii, jej szyję oplatała czarna szarfa.
Makijażem Kinga podkreśliła swoje kobiece rysy, a wyraźnie czerwone usta nadały jej lekkiego zmysłowego pazura. Było bardzo kobieco, choć bez szaleństwa.