Pierwszym zaskoczeniem dla kibiców był brak kapitana drużyny, czyli Roberta Lewandowskiego. Sportowiec wciąż odpoczywa po kontuzji, lecz wraz z żoną oglądali mecz z trybun. Natomiast Lewego w tej roli zastąpił kończący karierę Artur Boruc, który wystąpił z numerem 65. A przypomnijmy, że był to jego 65 mecz z reprezentacją.
Dodatkowo od samego początku byliśmy świadkami zagorzałej walki o piłkę. W pierwszej połowie nie obyło się bez sytuacji, które zapierały dech w piersiach. Mimo starań Polskiej Reprezentacji mecz po 45 minutach zakończył się wynikiem 0:0.
W 44 minucie nastąpił bardzo wzruszające pożegnanie Artura Boruca z polską drużyną. Nie zabrakło pięknych gestów, okrzyków i łez. Kibice zgromadzeni na Stadionie Narodowym podziękowali piłkarzowi owacjami na stojąco i wielkimi brawami.
Artur uroczyście przekazał Łukaszowi Fabiańskiemu opaskę i niepokonany, dumnie zszedł z murawy.