Ostatnio, nie po raz pierwszy zresztą, na ząb postanowiła wziąć mnie Karolina Korwin-Piotrowska, niegdyś błyskotliwa dziennikarka filmowa, dziś pani zajmująca się głównie maglem i przeglądami szmatławej prasy. I ja, i ona lubimy powiedzonka. Przypomniało mi się jedno: „tonący brzydko się chwyta”. Zmilczę nad komentarzami na temat mojego aktorstwa, pomówieniem o ustawki z paparatami, czy ignorowaniem faktów. Ale od mojego macierzyństwa i tego, co z nim robię, wara! - napisała swoim blogu aktorka.
Potem jest jeszcze ostrzej. Okazuje się, że Anna i Karolina kiedyś były przyjaciółkami. Anna smażyła kiedyś u niej w domu placki!!!
Czas wyjść z magla i przewietrzyć głowę. Może się zakochać i polubić życie... Mówisz: „nieuchronnie lata lecą, człowiek się zmienia, zmieniają się widzowie, odbiorcy i media, ale rachunki płacić trzeba… “. I Ty pewnie to rozumiesz, jak mało kto… Karolino, gdzie się podziała ta inteligentna dziewczyna, z wianuszkiem przyjaciół, u której z przyjemnością spędzało się święta? (tak, tak, pamiętasz, jak smażyłam placki ziemniaczane u Ciebie w kuchni?). Gdzie jest ta dziewczyna, która pisała i mówiła mądrze, która pamiętała jeszcze rozmowy z Kieślowskim, z Jandą. Której mistrzem (także riposty) był Mann? Gdzie wreszcie jest ta dziewczyna, która broniła swojego "Sukcesu" jak niepodległości i walczyła o wolność słowa... Czy to jest ta sama osoba, która teraz rzuca kalumnie? Pluje jadem? Nie sprawdza tego, o co oskarża?! - pisze Mucha.
Wiele też mówi zdjęcie umieszczone w tym poście. Anna pozuje pod tabliczką z nazwą miasta "Zawiść".
Na swoim blogu Anna tłumaczy też, dlaczego powstał serwis MamaDu.
Właśnie dlatego powstało MamaDu: żeby każdy ojciec i każda matka w tym kraju mógł brać udział w dyskusji o rodzicielstwie. Pod nazwiskiem albo pseudonimem. Żeby MamaDu było miejscem, gdzie rodzice są u siebie. Bo my – rodzice – naprawdę mamy tu wiele do powiedzenia. Widać to w blogosferze. Widać to na forach. Widać w debacie publicznej. I to My- rodzice zmieniamy świat!
Anna jest bardzo zaangażowana w debatę o rodzicielstwie - traktuje ją jak najważniejszą walkę stoczoną w swoim życiu.
Polskie matki i ojcowie świetnie ich znają z dyskusji o polityce prorodzinnej, urlopach dla rodziców, itp. Łączy nas jedno – debatę o rodzicielstwie w Polsce traktujemy bardzo serio. Wierzymy, że trzeba w niej uczestniczyć, zabierać głos, walczyć. Bo inaczej zostanie nam tylko niekompetentne, bezproduktywne wyzłośliwianie się. A nie tego chcemy ani dla nas, ani dla naszych dzieci... - pisze aktorka.
Ciekawe, czy wobec takich argumentów Karolina Korwin Piotrowska nadal pozostanie aktywna? Odpowie na ten mocny komentarz?