Anna Mucha z rodziną pojechała pociągiem, a tam sceny rodem z filmu akcji: przestępcy, policja i wielka awantura
Anna Mucha najbardziej znana jest za sprawą serialu M jak miłość. Od ponad dwóch dekad wciela się w nim w postać Magdy Budzyńskiej (z domu Marszałek). Na koncie ma również wiele innych ról i to zarówno w filmach, serialach, jak i sztukach teatralnych.
Jeśli mowa o życiu prywatnym aktorki, to jest mamą dwojga dzieci: Stefanii i Teodora. Ojcem pociech jest Marcel Sora. Ania jednak nie żyje razem z tym mężczyzną. Od trzech lat jej towarzyszem życiowym jest kolega po artystycznym fachu, Jakub Wons.
Anna Mucha najadła się strachu w pociągu. Co się stało?!
W ostatnich dniach Ania wraz z dziećmi i partnerem przebywa we Francji. Dziś odwiedzili Disneyland, lecz w drodze powrotnej nie obyło się bez niechcianych przygód. Gdy rodzina weszła do pociągu, usłyszała krzyki. Pasażerowie wszczęli głośną awanturę.
Wbiegaliśmy do pociągu, kiedy kilka osób poderwało się – na nasz widok? – i zaczęło krzyczeć, żebyśmy się wynosili, wynocha. Że w ogóle nie możemy być w tym przedziale – zaczęła relację.
Francuzi nie krzyczeli do polskiej rodziny, tylko do złodziejki, która próbowała okraść Muchę!
Okazało się, że nie krzyczeli do nas, tylko do dziewczyny, która szła za nami, a nie chcieli jej w przedziale, ponieważ zorientowali się, że to jest szajka kieszonkowców. Dziewczyna miała już rękę w mojej torbie. W geście obrony pokazała, że niczego nie ma w rękach i pokazała ręce do góry. Szybko się wycofała, zanim jeszcze zdążyliśmy się zorientować – dodała.
Mama dwojga dzieci zdołała sfotografować jednego z rzekomych kieszonkowców. Jeszcze przed przyjazdem policji zdążyła narobić niezłego rabanu, by ostrzec resztę osób.
Wiem, jestem mistrzynią szpiegostwa. Ale byliśmy bardziej skupieni na tym, żeby ostrzec tych ludzi i narobić hałas. Chwilę później pojawiła się policja i komunikaty, żeby uważać, ale wiele osób nie miało tego szczęścia co my – napisała w ujęciu skrajnie rozmazanego kadru.
Nie zabrakło też ostrzeżenia dla followersów.
Także uważajcie na siebie, zwłaszcza kiedy wasza uwaga jest skupiona na dzieciach, albo jest późno i możecie być zmęczeni – zaapelowała.
Nie zazdrościmy Ani takich sytuacji.