Zamiłowanie do jedzenia nie ma wpływu jednak na figurę aktorki, która może pochwalić się znakomitą, kobiecą sylwetką. I o ile gwiazdy często zarzekają się, że jedzą wszystko i że ich figura to zasługa genów, po czym okazuje się, że odmawiają sobie prawie wszystkiego, o tyle Ania Mucha słynie ze swojego apetytu.
Znajomy aktorki opowiada, jakie zdziwienie budzi ilość pochłanianego przez nią jedzenia:
Dziennikarze się dziwią, że podczas wywiadu potrafi spałaszować obiad z trzech dań i domówić jeszcze deser. Podczas płacenia rachunku niejednemu oko zbielało.
W końcu sama gwiazda ze śmiechem wyznała niedawno naszemu reporterowi:
Taniej jest mnie ubierać, niż żywić.
Jesteśmy fanami takiego podejścia i… figury Ani Muchy ;)