Anna-Maria Sieklucka ZACHWALAŁA Węgry. Wzięła udział w kampanii Victora Orbana

Anna-Maria Sieklucka wzięła udział w gigantycznej kampanii promującej Węgry, która kosztowała tamtejszych podatników miliardy forintów. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", polska aktorka wraz z innymi zagranicznymi influencerami nocowała w hotelu należącym do zięcia Viktora Orbana. Po wszystkim na swoim profilu na Instagramie opublikowała sponsorowany post zachwalający Budapeszt.

Victor Orban, Anna-Maria SiekluckaViktor Orban, Anna-Maria Sieklucka
Źródło zdjęć: © Getty Images, KAPIF | Didier Lebrun
Daniel Lewandowski

Anna-Maria Sieklucka znalazła się w centrum medialnego zainteresowania za sprawą najnowszych doniesień "Gazety Wyborczej". Jak poinformował dziennik, polska aktorka wzięła udział w niezwykle wystawnej imprezie zorganizowanej w maju 2024 r., której głównym celem było promowanie Węgier na arenie międzynarodowej. Rozmach tego wydarzenia robił ogromne wrażenie, jednak to kulisy i koszty budzą dziś największe kontrowersje. Co więcej, zagraniczni goście nocowali w luksusowym hotelu należącym do zięcia premiera Viktora Orbána, a w trakcie wyjazdu mieli okazję spotkać się bezpośrednio z jego córką.


WIDEO
Piotr Kraśko został zapytany o Skolima. "Nie mam pojęcia, kto to jest"


Anna Maria Sieklucka promowała Budapeszt w mediach społecznościowych

Według doniesień medialnych majowy wyjazd influencerów do Budapesztu w 2024 r. kosztował węgierską izbę turystyczną 3,18 mld forintów (ok. 37 mln zł). Nieco mniej niż połowę tej kwoty wydano na reklamy i płatne treści publikowane w mediach społecznościowych uczestników. Wśród zaproszonych gości byli twórcy m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Włoch, Niemiec, Szwecji, Szwajcarii, Francji, Kanady, Słowacji, a także z Australii i Bahamów. Na liście znalazła się również Anna-Maria Sieklucka. Trzy dni po zakończeniu wydarzenia aktorka opublikowała krótki film z Budapesztu i podziękowała za zaproszenie.

Wspomnienia z epickiej podróży do Budapesztu. Miasto oczarowało mnie swoim pięknem - napisała Anna Maria Sieklucka na Instagramie.

Co ciekawe, część influencerów nie opublikowała żadnych treści po wyjeździe, a jedna z osób... miała nawet pomylić Budapeszt z Pragą. "Gazeta Wyborcza" wysłała do Siekluckiej i jej agenta pytania m.in. o ewentualne spotkanie z Rahel Orbán i nocleg w Hotel Dorothea, ale odpowiedzi nie nadeszły.

Anna-Maria Sieklucka
Anna-Maria Sieklucka © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY